Parafia św. Michała w Zamościu

Sakrament namaszczenia chorych

Sakrament namaszczenia chorych

Sakrament namaszczenia chorych to znak bliskości Boga w cierpieniu i chorobie. Choć bywa postrzegany jako „ostatnie namaszczenie”, w rzeczywistości jest umocnieniem, które ma pomagać w walce z chorobą i dawać nadzieję na uzdrowienie – zarówno duchowe, jak i fizyczne.

 

Namaszczenie chorych w Piśmie Świętym

 

W Biblii znajdziemy wiele fragmentów, które mówią o uzdrawiającej mocy modlitwy i wiary. Już sam Jezus uzdrawiał chorych, dotykając ich, a nawet posyłając swoich uczniów, aby robili to samo. W Liście Świętego Jakuba czytamy słowa, które stanowią podstawę tego sakramentu:

„Choruje ktoś wśród was? Niech zawoła starszych Kościoła, a ci niech się modlą nad nim, namaszczając go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary uratuje chorego i Pan go podźwignie; jeśli zaś dopuścił się grzechów, będą mu odpuszczone.” (Jk 5, 14-15)

Te słowa wyraźnie wskazują, że modlitwa „starszych Kościoła” (czyli dzisiejszych prezbiterów) połączona z namaszczeniem olejem ma moc podźwignięcia chorego, a także odpuszczenia grzechów. To dowód na to, że Bóg nie zostawia nas samych w trudnych chwilach.

 

Kiedy można przyjąć sakrament namaszczenia chorych?

 

Sakrament ten przeznaczony jest dla każdego, kto znajduje się w stanie poważnej choroby, przed operacją lub w podeszłym wieku, gdy siły fizyczne słabną. W naszej parafii sakrament namaszczenia chorych udzielany jest w następujących terminach:

  • W pierwszy piątek miesiąca: po Mszy Świętej, w ramach nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa.
  • Przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocy: dla osób starszych i chorych, które nie mogą uczestniczyć w regularnych Mszach Świętych.
  • W nagłych przypadkach: Na wezwanie do chorego w domu, w szpitalu lub hospicjum. Prosimy o kontakt z kancelarią parafialną, aby umówić się na wizytę kapłana.

Pamiętajmy, że sakrament namaszczenia chorych to źródło pokoju i siły, które pomaga w zmaganiu się z chorobą w duchu wiary. Nie wahajmy się prosić o niego, gdy czujemy, że nasza wiara i siły słabną.